Z pewnym opóźnieniem odnotowałam kreacje hollywodzkich piękności na tegorocznej gali Oskarów. W oko szczególnie wpadła mi suknia Marisy Tomei z Atelier Versace, która jak się okazuje, jest tylko drobnym ułamkiem całej kolekcji z 2008 roku.
Swego czasu w sukniach projektu słynnej Donatelli furorę zrobiły i inne gwiazdy, które doskonale wiedzą, że te ponętne, fantazyjnie niepowtarzalne kreacje wyjątkowo przekonująco podkreślają ich kobiecość.
Rzeczywiście, wydaje się, że suknie z Atelier Versace podkreślają wszystkie atuty kobiecości: delikatność, zwiewność. Można wręcz odnieść wrażenie, że inspiracją dla nich była muzyka i wiatr... Popatrzcie. Ja się w nich zakochałam.
Nie wiem, jak wy, ale ja jestem przekonana, że ta kolekcja ma ponadczasowy charakter.














Brak komentarzy:
Prześlij komentarz